Gazeta Wyborcza | 2.3.2009 | rubryka: Zielona Góra | strona: 2 | autor: PATRYK ŚWITEK
ZANIM WYPEŁNISZ PIT
Lubuszanie są na przedostatnim miejscu w Polsce pod względem przekazywania 1 proc. swojego podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego. Jest szansa, żeby w tym roku się poprawić.
Statystyki dotyczące pozostałej części kraju także nie są zadowalające. Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, wzeszłym roku na prawie 25 mln podatników z odpisu 1 proc. skorzystało 5,1 mln osób, czyli ok. 20 proc. W samej Zielonej Górze w ub. r. podatnicy przekazali na różnego rodzaju organizacje i stowarzyszenia ponad 1,7 mln zł, w Gorzowie - 1,2 mln zł. To o 50 proc. więcej niż rok wcześniej, ale wciąż Lubuskie na podatkowej mapie Polski wyprzedza tylko ostatnie na tej liście woj. świętokrzyskie. Żeby to zmienić, z kampanią „1proc. podatku, 100 proc. serca“ ruszył Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej.- Chcemy oczywiście, żeby jak najwięcej wpłynęło z tego jednego procentu do Caritas, ale nie tylko, bo zależy nam także na tym, żeby spopularyzować tę formę pomocy dla stowarzyszeń. Chcemy dotrzeć do tych, którzy tego jednego procentu nie przekazują i przekonać ich, żeby z możliwości, jakie dają przepisy, zaczęli korzystać - tłumaczy Grzegorz Idziak z Caritasu.
Akcję wspomagać będzie Lubuski Oddział Krajowej Izby Doradców Podatkowych. Izba co roku organizuje akcję „Pit za złotówkę“, podczas której pomaga rozliczać się podatnikom. -To, że Lubuszanie przekazują jeden procent niemal najsłabiej w kraju, tłumaczyć można po części tym, że w Lubuskiem mieszka wielu rencistów i emerytów, a także osób bezrobotnych. To część osób, które rozliczają urzędy. Problem jest jednak szerszy i jak widać dotyczy całej Polski. Myślę, że jesteśmy wciąż słabo uświadomionymi podatnikami. Nie umiemy wypełniać pitów i przekazywać jednego procentu. Poza tym często jest tak, że nie chce nam się nawet szukać organizacji, której można przekazać te pieniądze - mówi Mariusz Gendera z lubuskiego oddziału Krajowej Izby Doradców Podatkowych. Żeby zaradzić podatkowemu lenistwu, Caritas będzie organizował w tym roku „jednoprocentowe soboty“ (14marca i 18 kwietnia), podczas których w zamian za darmową pomoc w rozliczeniu podatnicy będą przekazywali swój 1 proc. podatku właśnie Caritasowi. W ub. r. do organizacji wpłynęło w ten sposób ponad 466 tys. zł. Większość z tej sumy wykorzystano na realizację programu dostarczania żywności, której blisko tysiąc ton trafiło do 56 tys. osób. Część pieniędzy przekazano także na świetlice dla dzieci. Sporo trafiło do wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego w Zielonej Górze i Gorzowie Wlkp.
Wiele stowarzyszeń już dawno przestałoby istnieć, gdyby nie darowizna z 1 proc. Dla fundacji Centaurus z Wojnowa k. Kargowej hojność podatników to niemal cały budżet. W zeszłym roku na konto fundacji trafiło w ten sposób 40 tys. zł. - Dzięki temu uratowaliśmy trzy konie i jednego kucyka, a dla naszych podopiecznych kupiliśmy paszę na pół roku - mówi Ewa Masnyk, założycielka fundacji. W tym roku organizacja wykupiła licencję na stronę internetową http://www.darmowepity.pl/ Każdy podatnik, który z niej skorzysta, może rozliczyć się za darmo. W zamian automatycznie odda fundacji 1 proc. swojego podatku.
Swój jeden procent chętnie przekazują również kibice. W ub. r. Falubaz dostał od nich w ten sposób 50 tys. zł. Całość przekazał na szkolenie młodych żużlowców. 1 proc. nie zbierają natomiast w Stali. Gorzowski klub od dawna współpracuje z Hospicjum św. Kamila i wszystkich kibiców oraz sponsorów namawia, żeby właśnie tam przekazywali część swoich podatków. -Po prostu są ludzie, którzy bardziej potrzebują tych pieniędzy niż klub - mówi krótko Jacek Dreczka, rzecznik Stali. Być może właśnie dzięki temu gorzowskiemu hospicjum przed rokiem udało się zebrać rekordową sumę 565 tys. zł. -Gdyby nie bal żużlowca i społeczna ofiarność, to hospicjum by nie było -mówi jego dyrektor dr Jacek Zajączek. Rocznie hospicjum na swoją działalność wydaje 2,5 mln zł, środki z NFZ pokrywają tylko 60 proc. tej kwoty. W tym roku za pieniądze z 1 proc. planuje zakupić nowe samochody, żeby móc dojechać do chorych. 100 tys. zł podatnicy przekazali w ub. r. na Hospicjum im. Lady Ryder of Warsaw w Zielonej Górze. Jak mówi jego dyrektorka Anna Kwiatek, każda złotówka została przekazana chorym i potrzebującym. Jednym wykupywaliśmy leki, innym sprzęt rehabilitacyjny. Wciąż czekamy na specjalny podnośnik z Anglii dla sparaliżowane go chłopca z Zielonej Góry, który dzięki niemu będzie mógł się poruszać po domu - mówi Kwiatek.
Gdzie szukać listy stowarzyszeń
Listę lubuskich organizacji pożytku publicznego, którym można oddać 1 proc. swojego podatku, znajdziecie na stronie http://prawo.money.pl/bazy-teleadresowe/opp/lubuskie, miasto, 4,0.html.








